piątek, 4 lipca 2014

MIŚDIETA (misiowanka_11)

| Misie, co prawda, już dawno się obudziły i też już mamy lato, 
 ale tej nocy przyśnił mi się jeden :)


Dzień dobry Misiu!
Jak ci się spało?
Czy chcesz bułeczkę,
pyszne kakao,
słoiczek dżemu,
malin kobiałkę,
dwie rurki z kremem,
kisielu garnek?

Mam też ciasteczko
marcepanowe,
tort orzechowy,
bezy połowę,
makową masę,
lody, eklerek,
i mleczne draże,
z wiśnią cukierek...

Burrrrrczy ci w brzuchu 
z głodu na wiosnę!
A może zjadłbyś
pączki gorące
lub czekoladę…?

Nie!
Kiwasz głową.
Masz inną dietę?
Ach tak!

PLUSZOWĄ!

środa, 2 lipca 2014

NA PCHLIM TARGU

Na pchlim targu tysiąc pchełek
niespodzianie w Piotrka beret –
hops! – wskoczyło. Tańczą rumbę,
mambo, twista, walca, sambę
i stepują w rytmie cza-czy.

Ze zdumieniem Piotrek patrzy,
i po głowie też się skrobie,
myśli… myśli… Gada sobie:
„Może na tym coś zarobię,
gdy otworzę, w lecie w Redzie,
cyrk tańczących pcheł – w berecie!”.

wtorek, 1 lipca 2014

CHRAPANIE NA SAWANNIE

W południe na sawannie –
chrrap… chrrap…! – ktoś nieustannie
w rytm walca chrapie głośno,
aż uszy wszystkim rosną.

Powiedział słoń żyrafie:
– Wiem, pani mocno chrapie!
– Ja, chyba pan żartuje,
liście akacji żuję.
Najpewniej nosorożec
donośnie chrapać może.

– To kłamstwo, pomówienia!
Znany jestem z milczenia. –
rzekł nosorożec srogo
i odszedł swoja drogą.
Dorzucił na odchodnym:
– Lwy chrapią! Wiem coś o tym. –
A lwy w zaroślach spały
i wcale nie chrapały.

Spytano krokodyle,
też sępa (on na chwilę
przysiadł na suchym drzewie):
– Nic o chrapaniu nie wiem.
Zapytajcie hieny.
– My nigdy nie chrapiemy! –
krzyknęły obrażone.
Pobiegły w swoją stronę.

Aż tu, termitów grupa
zdążyła obiad schrupać
i w wielkiej termitierze
poszła do łóżek leżeć.
A Bzyk – termit najstarszy,
miał ten największy zaszczyt,
w rytm walca (każdy zaśnie)
chrapał im pięknie... baśnie.