niedziela, 7 września 2014

O BAŻANTACH I BRZUCHOMÓWCY

| Fiku miku na języku - dzisiaj dużo Ż i RZ


Brzuchomówca z Międzyrzecza
wśród bażantów, jak paw, skrzeczał.
Że żałosne to są żarty –
wykrzyczały trzy bażanty.

A trzynasty w zbożu leżał –
zżarł wór żyta i rzeżuchę,
perz, pokrzywę, chrząszcza, muchę…

Na przekąskę, w rzadkiej zupce,
zeżarł, z ryżem, brzuchomówcę!
Pawia zwrócił, rzekł: „Nie lubię!”.

czwartek, 4 września 2014

BOJĄCY D.

| Od dłuższego czasu chciałam spróbować napisać rymowankę tylko w formie dialogu. 
I dzisiejszej nocy przyszedł do mnie, poskarżyć się na swój los, jeden Duszek :)



– Boję się, boję… – zajęczał Duszek.

– Czego się boisz?

– …że straszyć muszę:
nawiedzać strychy nocą bezgwiezdną;
wchodzić na wieże choć wkoło ciemność;
w głębokich lochach dzwonić łańcuchem,
tam gdzie mrok gęsty… I jeszcze muszę
samotnie, jak wilk, wyć wniebogłosy
w ciemnych pokojach… Mam tego dosyć!!!

– Czemu się boisz? Nic w tym strasznego.
Nie chcesz sam straszyć – rób to z kolegą!

– Już próbowałem, lecz wszystkich złości,
że ja się strasznie boję ciemności.

– Jest jeden sposób, sprawdzić go warto.
Bać się przestaniesz, gdy włączysz światło.


poniedziałek, 1 września 2014

SZKOŁA! POBUDKA!

Jeszcze pusto, jeszcze cisza…
Drzemią ławki i tablica.
Sen zalega też w piwnicach.

Dzwonek?
Dawno nikt nie słyszał.

Chrapią tylko korytarze,
kreda tłoczy się w pudełkach.
Nowa gąbka, pełna marzeń,
z ciekawością wkoło zerka
i nie może się doczekać
na swój debiut – pierwszą lekcję.
Przyjechała tu z daleka,
by z tablicy kredę zetrzeć.

Woźny nudzi się okropnie,
pobrzękuje pękiem kluczy,
a boisko w deszczu moknie.
Nawet piłka już marudzi.

Jeszcze sennie, jeszcze cicho,
w klasach tylko pustką świeci…

Dzwonek!!! Alarm!!!
Co za licho?!
To już wrzesień,
przyszły dzieci!