wtorek, 18 listopada 2014

A GDYBY TAK W PARKU JESIENIĄ...

| Brr! Jesień deszczowa nie służy spacerom, ale gdyby...

Raz na spacerze w parku
spytał pluszowy zając:
„Dlaczego z drzew jesienią
cukierki nie spadają?”.

Zrobiłam smutną minę.
Zmartwiłam się też wielce,
gdyż czekolada mleczna
z drzew spadać także nie chce.

Byłoby najwspanialej,
gdyby tak, zamiast liści,
leciały na trawniki
pierniki z dżemem z wiśni.

Wtedy do parku każdy
przychodziłby już chętnie,
nawet w brzydką pogodę,
po kilka razy dziennie.


piątek, 14 listopada 2014

DUCH WYMAZANY

Pustym, ciemnym korytarzem
sunie duch, po ścianach maże.
Już namazał metrów osiem
i napisał: „Piotrek – prosię –
zakochany w grubej Ani!
Laba! Szkoła jest do bani!”.

Korytarzem pustym, ciemnym
duch się snuje, szlocha, jęczy –
a właściwie to cień ducha.

– Czemu płaczesz? Czego szukasz?

– Au! Straszliwie dziś się męczę!
Wymazałem się zupełnie.
Nie mam nóg i… nawet kości,
tylko cień mój jest w całości.
Został ze mnie (Patrz, nie kłamię!)
tylko bazgroł, tu – na ścianie,
i to mało estetyczny.
Chlip! A byłem taki śliczny…

– To jest kara za mazanie.
Na tej ścianie już zostaniesz,
chyba, że się tak wydarzy:
cień w mig zmyje bohomazy.
Z brudnej wody zbierze ładnie
całą twoją ektoplazmę*
i starannie ją wysuszy.
Znowu będziesz piękny, duży...
i obiecasz: ŻADNA ŚCIANA
JUŻ NIE BĘDZIE WYMAZANA!




*ektoplazma – 
to nie jest wata na poduchy,
właśnie z tego powstają duchy...

wtorek, 11 listopada 2014

SŁONIE NA BALKONIE +



Na moim balkonie
wesołe trzy słonie
zjadają ziarenka z karmnika.
Największy z nich – Alek,
co rano wspaniale,
na trąbie wygrywa walczyka.

Refren:   Na moim balkonie
              jest dżungla, w niej słonie –
              mieszkają w trzech domkach na drzewie.
              A skąd się tam wzięły,
              czy z nieba sfrunęły?
              Ach! Tego doprawdy nikt nie wie!

Są bardzo pomocne.
Co roku na wiosnę
sprzątają i grabią, i sieją.
I razem z żukami
malują farbami
doniczki wiosenną zielenią.

/Refren/

Sąsiedzi się dziwią:
„Biedronki to chyba,
bo przecież są takie maleńkie?”.
I czemu każdemu
– grubemu, chudemu –
uszyłam czerwoną sukienkę...

/Refren/

Na moim balkonie
mieszkają trzy słonie
malutkie jak mrówki z mrowiska.
Jak chcesz to przyjdź do mnie
i usiądź wygodnie
i przypatrz się słonikom z bliska.