środa, 17 grudnia 2014

KASZKA ŚWIBROWA (ŚWIBROWANKA)

| ŚWIBRZENIA ciąg dalszy, też z dodatków poterminowych.


Hm! Jak myślicie, co jada Świbra?
Czy kaszka z mlekiem Świbrze obrzydła?!

Czy zjada chipsy, paluszki słone,
cukrową watę, czekolad tonę,
górę cukierków i misiożelki,
a przed snem – rurek z kremem stos wielki;
ptysie, eklerki – zamiast śniadania;
na obiad wafle w bitej śmietanie,
a na kolację baton z karmelem?!

– Nie! – krzyczy Świbra. – Ja tego nie jem!
Nie!... Od nadmiaru takich przekąsek
wkrótce bym była pulchna jak pączek.
Wolę owoce, warzywa świeże,
by mieć moc siły, gdy na rowerze
jeżdżę i z wiatrem robię zawody.
Nie piję coli. Wolę łyk wody
czystej, bez gazu – kompot, herbatę
z ziół samodzielnie zebranych latem.
I nie obrzydła mi, na śniadanie,
KASZKA NA MLEKU.
To pyszne danie!

niedziela, 14 grudnia 2014

ŚWIBROKOŁDRY (ŚWIBROWANKA)

| Tej rymowanki na pewno nie ma w „Cegle”. Napisała mi się po terminie, 
więc premiera teraz. Jeszcze nie wiem, które wybrali do druku, ale po kolei
POŚWIBRZĘ trochę tutaj.


Znalazła Świbra igłę i nitkę.
Patrzy i myśli: „Będę krawcową.
Uszyję zaraz kołdry niezwykłe –
lekkie jak piórko, miękkie jak obłok”.

Usiadła w kącie. Nitkę nawleka
na cienką igłę, trochę niezgrabnie.
Och! Dużo pracy na nią dziś czeka,
niejedna łezka z jej oczu spadnie.

Auć, au! Jak boli pokłuty palec
i nos, i uszy, a nawet ogon,
lecz Świbra szyje nadal wytrwale,
aż ją Myszonie podziwiać mogą.

Wreszcie skończyła. Koniec i kropka!
Już sterta kołder leży w kąciku.
Wszystkie są piękne, ich jakość dobra,
na każdej znajdziesz pasków bez liku.

I jeszcze powiem ci coś w sekrecie –
że są na kołdrach wyszyte baśnie,
gdy je przeczytasz, możesz POLECIEĆ
wprost DO ŁÓŻKOWA.
Tam zaraz zaśniesz.