środa, 7 maja 2014

NA BAZARZE

Na bazarze zamieszanie
kury zjadły kurki w tranie,
a koguty skradły nuty,
dwie ostrogi, but podkuty,
który miały kanie (w kramie)
sprzedające krany tanie.

Kury wnet dostały kurczy,
a kogutom w brzuchach burczy,
bo brzęczały ostrogami
robiąc w bucie origami.



poniedziałek, 5 maja 2014

…MYJE SZYJĘ?

Do łazienki ktoś się zakradł!
Nocą wylazł prosto z wiadra,
w płynnym mydle się wytaplał
i 
myje szyję, myje szyję, 
myje ją.

Ja łazienkę mam zajętą.
Niech się myje, byle prędko!
Ciepłą wodą, chociaż mętną
dziś 
myje szyję, myje szyję, 
myje… kto?

Ależ on ma długą szyję,
już dzień cały tak ją myje.
Cały zapas mydła wyje,
gdy 
myje szyję, myje szyję, 
myje… je?

Dosyć tego mam po uszy!
Niechże wreszcie się wysuszy!
Zdążyłam się naburmuszyć,
bo 
myje szyję, myje szyję, 
myje… ktoś!

Wyważyłam drzwi łazienki.
I co widzę? To wąż wielki,
z nosa lecą mu bąbelki,
i się śmieje, że nie szyję
tak uparcie w wannie myje,
lecz 
myje ogon, myje ogon, 
myje… go!

niedziela, 4 maja 2014

CZY SZYJA, CZY OGON, CZY…

Pod wieczór przy dębie
pełzały dwa węże.
Kłóciły się jak wściekłe.

Co dłuższe za głową:
czy szyja? czy ogon?
Ustąpić żaden nie chce.

Czarnooka sroka
patrzyła z wysoka.
Skrzeczała głośno za dwóch:

„Zanim zajdzie słońce
spór szybko rozsądzę –
najdłuższy to wąż ma BRZUCH!”.