piątek, 10 lipca 2015

ZASŁONIENIE +



Był jeden słoń – mrówki znajomy –
mówił, że jest bardzo zmęczony.
Na trawie spał tuż koło domu.
Nie dawał wejść do mnie nikomu.

Gdy padał deszcz – miał mokre uszy
i ogon też, brzuch nazbyt duży.
Widziałam go, co dzień przez okno,
jak machał mi wielgachną trąbą.

Ogromny był jak każdy słoń
i cały mój zasłonił dom!

I teraz mam w każdym kąciku 
– pod łóżkiem też – mnóstwo słoników.




czwartek, 9 lipca 2015

MRÓWKI W LAKIERKACH NA ROWERKACH

| I jeszcze jedna bajko-rymowanka rowerowa :)


Pod starym dębem mrówki w lakierkach
chciały pojeździć raz na rowerkach.
„To pomysł marny” – rzekła im sroka
(dąb rósł na górce, górka wysoka!).

Jeszcze wspomniała: „Choć was nie lubię
dobrze wam radzę – zmieńcie obuwie!
Zamiast lakierek – buty sportowe
i też (koniecznie!) kaski na głowy!”.

Mrówki rad sroczki słuchać nie chciały,
więc swoje głowy porozbijały.
Żuki się śmiały, a to nieładnie
śmiać się, gdy mrówka z roweru spadnie.

Mrówki pod dębem – widzę pod lupą –
głośno wzdychają, że kaski kupią.
„Dobra decyzja!” – już krzyczą muszki
życząc sukcesów w kolarstwie górskim.


poniedziałek, 6 lipca 2015

BĘDĘ KOLARZEM

Wieczorem w łóżku z zapałem marzę,
że kiedyś będę sławnym kolarzem
i na najszybszym w świecie rowerze
całą Afrykę w tydzień przemierzę.

W kasku na głowie – obowiązkowo! –
jeżdżę bezpiecznie i przepisowo.
O! A do tego – jak pragnę zdrowia! –
kask z Supermanem mi się podoba.

Robię wrażenie – widać z daleka –
na Grześku, Piotrku… moich kolegach,
gdy pod przedszkole podjeżdżam rano,
sam, na dwóch kółkach! Krzyczą: „O, mamo! 
Toś ty prawdziwy Ryszard Szurkowski!”,
a ja uciekam układać klocki.
Za mną się ciągnie cały „peleton”
dziewczyn, chłopaków z panią Żanetą.

Już widać metę, ostatnia prosta,
do naszej sali muszę się dostać.
Przyjdzie policjant i przedszkolaki
będą poznawać DROGOWE ZNAKI.

Jeszcze na ucho coś zdradzę wam,
że ja je wszystkie od dawna ZNAM!